Preferuję termin nieświadomość, zdając sobie sprawę, że ròwnie dobrze mògłbym mòwić o bogu czy demonie, gdybym chciał użyć języka mitòw. C.G.Jung

Boska komedia // 1

 


BOSKA KOMEDIA - STRUKTURA

Boska komedia jest tryptykiem – składa się z trzech ksiąg (cantiche): (Piekła, Czyśćca i Raju). Obejmują one w sumie sto pieśni (canti): pierwsza pieśni Inferno (Piekło) zawiera proem, czyli pieśń wprowadzającą do całego dzieła, a następnie 33 pieśni; pozostałe dwie księgi, Purgatorio i Paradiso zawierają po 33 pieśni.
Każda część ma inną budowę, ale zgadzają się one co do liczby: Piekło ma Anty-Piekło, czyli Przedsionek, a następnie 9 Kręgów (1+9=10), Czyściec ma 7 Kręgów, Plażę i Przedsionek oraz ziemską część Raju (7+1+1+1=10) i wreszcie Raj składa się z dziewięciu Sfer niebieskich, które krążą wokół słońca niczym planety i z empiriańskiego nieba (9+1=10). 
Dla Dantego i jego chrześcijańskiej mentalności symbolicznej liczby 3 i 10 miały szczególne znaczenie: 3 to Trójca (dlatego pisał tercyną – strofą trzywersową), a 10 to doskonałość Wszystkich rzeczy. Należy zauważyć, że w Piekle używany jest styl komiksowy, w Czyśćcu styl elegijny, w Raju styl tragiczny. Na koniec ciekawostka: każda pieśń kończy się gwiazdami (wł. stelle), bo to one są celem Dantego.


PIEKŁO

Piekło podzielone jest na 10 stref: za skorupą ziemską znajduje się brama piekielna i od razu wchodzimy do Przedsionka (Przedpiekla) czyli Anty-Piekła, przed którym płynie rzeka Acheron prowadząca do podziemi. Za jej brzegiem rozpoczyna się 9 Kręgów, które z kolei są podzielone na 4 strefy: pierwsza to strefa obejmująca pierwszych 5 Kręgów, następnie szósty Krąg prowadzący nas przed rzekę Phlegethon, a poten siódmy Krąg, czyli Piekło dolne, składające się z 3 stref; ósmy Krąg, miejsce strzeżone przez potwora Geriona, zwane Złymi Dołami, dzieli się na 10 czeluści, a ostatni i dziewiąty Krąg, oszustwo wobec tych, którzy ufają, składa się z 4 stref. Znajdujemy zatem strukturę pionową: w najwyższym końcu znajdują się potępieni, którzy popełnili najmniej poważne grzechy, a potem stopniowo schodzimy w dół, wagą popełnionego zła, aż dotrzemy do najniższego krańca przepaści, gdzie znajdujemy Lucyfera.


Canto 1

Utwór rozpoczyna się najbardziej chyba znanym wersetami dzieła: 

„W życia wędrówce, na połowie czasu,
Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,
W głębi ciemnego znalazłem się lasu.”

Dante opisuje to, co dziś nazywamy kryzysem wieku średniego, przypadającego na około 40-sty rok życia, na połowę życiowej podróży. Wtedy to odkrywamy sens życia i wiemy jak je przeżyć, ale jest już za późno, bo je zmarnowaliśmy. Dlatego czujemy się zagubieni. Ciemny las jest alegorią grzechu, złego sposobu, w jaki żyliśmy do tej pory. 
W średniowieczu ciemny las był typowym symbolicznym miejscem nieświadomości, niewiedzy i ignorancji, do którego nie docierało boskie światło. Musimy zatem podjąć drogę odkupienia lub nawrócenia, ale dobrze wiemy, że nie możemy sami udać się do nieświadomości ani do piekła, bo potrzebny jest nam dialog i porównanie. Stąd wyłania się postać towarzysza i przewodnika podróży: Wergiliusza, rzymskiego poety. Wergiliusz jest alegorią rozumu, nauczyciela. Wergiliusz mówił w Eneidzie o zejściu Eneasza do piekła, więc Dante stamtąd z pewnością czerpie inspirację.

Zaraz na początku Dante napotyka 3 symbole przeszkód w podróży:

1. Lonza (pożądanie)
2. Lew (duma)
3. Wilczyca (zachłanność i chciwość)

Wergiliusz przepowiada nadejście «veltro», psa myśliwskiego (po francusku Vautre - od łacińskiego „Vertragus”, dosł. chart), który w wielkim bólu zabije Wilczycę i zabierze ją z powrotem do piekła, skąd wyszła.


Canto 2

Zapada noc, a Dante boi się wyruszyć w podróż, dlatego przywołuje Muzy, by opisać życie pozagrobowe. Tutaj przeszkodą są wątpliwości podróżnika, ponieważ poròwnuje się z dwoma innymi postaciami, które zeszły do ​​Piekła: z Eneaszem i św. Pawłem. Wergiliusz dodaje mu otuchy, mówiąc mu, że aż trzy kobiety chcą, aby odbył tę podróż: Beatrice, św. Łucja i Najświętsza Maryja Panna. Są to trzy alegorie różnych form łaski: Maryja jest łaską uprzedzającą (bez zasługi), Łucja jest łaską oświecającą, umiejętnością odróżniania dobra od zła, Beatrice jest łaską współpracującą, siłą pomagającą czynić dobro. Eneasz zakłada Rzym, św. Paweł zakłada chrześcijaństwo, a Dante zostaje wybrany do ważniejszej misji: pokazania wszystkim ludziom, jak można przejść drogę do osobistego zbawienia pomimo bycia zwykłym śmiertelnikiem.


Canto 3

Dante i Wergiliusz przybywają do Przedpiekla czyli Anty-Piekła i znajdują na drzwiach niepokojący napis: 
„Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie.” 
Jest to ciemne miejsce, gdzie słychać jęki niezdecydowanych, tych, którzy za życia nie potrafili zająć jasnego stanowiska, a wraz z nimi, nad rzeką Acheron, dusze potępionych czekające na przewiezienie na stronę Charona.
Dante żywi głęboką pogardę dla niezdecydowanych, obojętnych, zdaniem Dantego powodujących ruinę społeczną, gdy bez buntu pozwalają, by miasto wpadło w ręce niegodziwców. Niezdecydowani skazani są na bezsensowne bieganie nago, gonieni przez osy i muchy. 
Charon odmawia przewiezienia Dantego, gdyż widzi, iż jego dusza jest w łasce Bożej, dlatego nie może pójść do piekła. A tymczasem trzęsienie ziemi i jasny błysk sprawiły, że Dante zemdlał ze strachu.


Canto 4

Dante trafia do pierwszego kręgu Piekła, otchłani zamieszkanej przez dusze nieochrzczone. Oczywiście są tu wszyscy, którzy żyli przed wynalezieniem chrztu (Sokrates, Platon, Arystoteles itd.)... W zasadzie nie cierpią, bo są dobrymi i szlachetnymi duszami, ale drąży ich smutek, ponieważ nie mają wizji Boga i to już jest potępieniem. Są też tacy, którzy nie przyjęli chrztu na czas, czyli dzieci urodzone martwe. My także musimy zatrzymać się na chwilę w Otchłani, aby zrozumieć, skąd bierze się ten teologiczny wymysł, a także psychologiczny strach.


UMYSŁOWE LIMBO 

Strach przed nieochrzczeniem JEST przemocą psychiczną uwarunkowaną tym, że postrzegamy niebo jako miejsce, do którego nie można wejść bez niezbędnych wymagań. Chrzest jest wymogiem niezbędnym, biletem wstępu do nieba, dlatego wielu z nas, ze strachu, już u noworodków praktykuje chrzty, aby zapewnić swym dzieciom miejsce w pierwszym rzędzie na niebiańskim widowisku. Ale ta teoria jest bardzo niejednoznaczna. Po pierwsze dlatego, że niebo to stan umysłu, a nie miejsce, po drugie, jeśli pomyśli się o wszystkich tych, którzy żyli przed Chrystusem, a zatem nigdy nie zostali ochrzczeni, mimo że byli sprawiedliwi, absurdem jest myśleć, że nie są w niebie tylko dlatego, że niebo jeszcze nie zostało zaklepane chrześcijańskim chrztem.
Dlatego właśnie narodził się pomysł z Limbo. Czyściec. Pierwszymi, którzy mówili o tym miejscu był Pietro Lombardo (XII w.), a także Dante w "Boskiej Komedii", choć Biblia w ogóle nie wspomina o podobnej otchłani. Hiob 3,9-12;16-20 wspomina o miejscu, w którym żyją w pokoju nienarodzone dzieci, a także w którym goszczą niewolnicy, więźniowie, ofiary wyczerpane przez niegodziwców. W 1984 roku ówczesny kardynał Ratzinger (przyszły papież Benedykt XVI) w książce "Report on Faith" stwierdził, że „(...) otchłań nigdy nie była zdefiniowaną prawdą wiary. Osobiście porzuciłbym to, co zawsze było jedynie hipotezą teologiczną.”....
Problem pozostaje, jeśli grzech pierworodny rzeczywiście istnieje (?): jak można przypisywać winę nowo narodzonemu dziecku, które nie ma nawet sumienia, a jest już godne potępienia? Jeśli taki grzech rzeczywiście istnieje, to pierworodne miłosierdzie Boże nie istnieje. Osobiście uważamy, że dziecko rodzi się W GRZECHU, ponieważ jest już - NIESTETY - uwarunkowane życiem w zepsutym świecie, ale nie rodzi się Z GRZECHEM, rodzi się czyste i bez poczucia winy, bo nie ma za co.


Canto 5

Docieramy do drugiego kręgu, gdzie zaczyna się prawdziwe Piekło. Pojawia się Minos, potworna postać, pełniąca funkcję sędziego.  Minos nie chce osądzić Dantego, ale Wergiliusz ostrzega Minosa, że ​​obecność Dantego jest wolą Boga, więc potwòr pozwala im przejść bez żadnego wyroku. 
Dante znajduje się w ciemnym miejscu dręczonym przez podmuchy wiatru, wypełnionym pokutnikami lubieżnymi. Wiatr jest alegorią ciała oddanego szalonemu ruchowi namiętności. Tutaj dusze podzielone są ze względu na rodzaj miłości, jakiej doznały w życiu. Dantego przyciągają dusze, które umarły z miłości - Paolo Malatesta i Francesca da Polenta wstrząsani wiatrem, ale objęci. Byli kochankami, ktòrych odkrył jej mąż, a ponieważ Paolo był także jej szwagrem, więc oboje zostali zabici przez jej brata Gianciotto Malatestę. Postacie (Paolo i Francesca) czerpią inspirację z historii Lancelotto i Ginevry i ich zakazanej miłości. Dante współczuje im i poruszony tą miłością mdleje.

Słynne jest zdanie tej Pieśni: 
"Amor che null amato, amar perdona", co oznacza, że ​​Miłość nie „przebacza” nikomu, kto otrzymując miłość, nie oddaje miłości (a null amato), nie odwzajemnia jej.


Canto 6

Wkraczamy do trzeciego kręgu Piekła, miejsca, gdzie zawsze pada zimny i brudny deszcz, tworząc błotniste i śmierdzące środowisko, w którym przebywają dusze żarłoków, tych, którzy poddali się grzechowi obżarstwa i upodobnili się, zdaniem Dantego, do zwierząt (nawet jeśli w rzeczywistości zwierzęta nie tyją, jedzą dla zaspokojenia głodu, a nie z chciwości). Strażnikiem tego kręgu jest Cerber, mitologiczny 3-głowy pies.
Dante zaczyna rozmawiać z Ciacco, duszą potępioną za obżarstwo, a ich dialog ukazuje zepsucie polityki i wynikające z niej wojny wewnętrzne we Florencji. Upadek ten jest oczywiście spowodowany brakiem moralności wynikającym z chciwości, zazdrości i dumy, głównych ruchów życia społecznego i politycznego, ale nie tylko. Dante odkrywa, że ​​w zwycięstwie polityki kryje się skorumpowany wpływ Kościoła (papież Bonifacy VIII, między innymi, był przyczyną wygnania Dantego). 
Wergiliusz pokazuje Dantemu, co stanie się z duszami po Sądzie Ostatecznym: odzyskają swoje ciała, aby z większą intensywnością odczuć wieczne kary.
Pieśń 6 we wszystkich trzech Królestwach ma wątek społeczno-polityczny: Pieśń 6 o Piekle mówi o społeczno-politycznym wymiarze miasta Florencji, Pieśń 6 o Czyśćcu jest poświęcona wymiarowi społecznemu całych Włoch, a Pieśń 6 o Raju mówi o uniwersalnym wymiarze imperium.


Canto 7 

"Pape Satan, Pape Satan, allepe" (och, Szatanie, Królu Podziemia) -tym szatańskim wezwaniem otwiera się czwarty krąg Piekła. Wypowiada je Pluto, strażnik tego kręgu (ma on kształt wilczycy, a więc dokładnie ten, który napotkaliśmy w pierwszym kręgu). Wergiliusz namawia Dantego, aby się nie bał, a następnie ucisza Pluto i zastrasza go egzekwując przejście z Bożej woli. 
Spotykamy tu skąpców i marnotrawnych: z jednej strony tych, którzy chorobliwie gromadzą dobra z chciwości i tchórzostwa, z drugiej zaś tych, którzy wydają wszystko bez żadnych ograniczeń.
Mamy tu do czynienia z przeciwieństwami; niektórzy są karani noszeniem ciężarów, do których są przywiązani, a inni wyrzucaniem ich, także kłócą się wszyscy między sobą, oskarżając wzajemnie: wy przywiązujecie się do rzeczy, a wy wyrzucacie i trwonicie rzeczy. Dowiadujemy się w tym miejscu, że zło nie polega na posiadaniu zbyt wielu dóbr lub ich braku, ale na tym, że nie umiemy żyć rozsądnie. Jesteśmy raczej rządzeni przez rzeczy, nie posiadamy ani wiedzy, ani umiejętności zarządzania rzeczami. Dante jest zaskoczony, że wśród pokutników jest tak wielu księży, kardynałów i papieży, co jest sprzeczne z chrześcijańskim przesłaniem trzeźwości i ubóstwa przeciwstawionym typowej chciwości duchowieństwa.
Dante i Wergiliusz kontynuują schodzenie i przekraczają Bagna Styksu, rzeki nienawiści i tutaj rozpoczyna się piąty krąg, w którym znajduje się kolejna para przeciwieństw: gniewni i leniwi, nadzy i zanurzeni w błocie. Gniewni gryzą i rozdzierają swoje ciała powodowani gniewem, natomiast gnuśni pozwalają w swoim lenistwie zatopić się w błocie, pozostają leniwi i bezwładni, nawet się nie ruszają, by siebie ratować.
Tu pojawia się wizja wieży...


Canto 8 

Na sygnał świetlny z wieży odpowiada inny sygnał świetlny z kolejnej,  znajdującej się w oddali wieży. Wieże te znajdują się w pobliżu murów miasta Dite, miasta Diabła. Wergiliusz zaprasza Dantego, by spojrzał na bagno. Natychmiast dostrzega tam małą łódkę i Demona zwanego Flegiasem, a Wergiliusz prosi go o przeprawę przez rzekę Styks. Do łodzi podchodzi przeklęty mężczyzna, Filippo Argenti, który był przeciwnikiem Dantego za życia. Tutaj Dante widzi jak ten człowiek cierpi męki piekielne. Mówiąc samolubnie, widok naszych wrogów w piekle daje poczucie satysfakcji, ponieważ czujemy wtedy, że mamy rację.
Gdy wysiadają z łodzi, widzą czerwonawe mury miasta. Ich kolor wynika z pożaru, który je nieustannie pali. Miasta strzegą Demony. Wergiliusz prosi Dantego, aby zaczekał, aż porozmawia z Demonami, ale one decydują go nie przepuścić, bo Dante nie był mile widzianą duszą. Dantego ogarnia strach, ale Wergiliusz uspokaja go, mówiąc, że niebiańska pomoc jest już w drodze.


Canto 9 

Po nieudanych negocjacjach z Demonami zakazującymi wstępu do miasta Dite, Dante i Wergiliusz czekają na pomoc boskiej łaski. Znajdujemy się w szóstym kręgu, gdzie karani są heretycy i gdzie mury diabelskiego miasta są pełne demonów. Trzy piekielne Furie pojawiają się na najwyższej ze ścian, poplamione krwią i z wężowymi włosami. Wergiliusz rozpoznaje je natychmiast i wyjaśnia Dantemu, że ta po lewej to Megera, ta po prawej to Aletto, a Tesifone jest pośrodku. Rozrywają sobie piersi paznokciami, biją się otwartymi dłońmi i krzyczą tak głośno, że skłaniają Dantego do przylgnięcia ze strachu do Wergiliusza. Wszystkie trzy wzywają Meduzę, aby przemienić w kamień Dantego, więc Wergiliusz nakazał mu odwrócić się i osłonić sobie oczy.
W tym miejscu Dante ostrzega czytelników obdarzonych zdrowym intelektem, że będą musieli uważnie zinterpretować alegorię kryjącą się pod jego dziwnymi wersetami. Zapytajmy więc siebie... dlaczego tak trudno jest wejść do miasta Diabła? Wielu myśli, że Diabeł chce, abyśmy znaleźli się w piekle, abyśmy nawet za nic poczuli się źle, ale nie! Musimy zasłużyć na wejście do Piekła, ponieważ na poziomie psychoanalitycznym jest to nasza nieświadomość i nie możemy tam wejść, jeśli nie posiadamy światła introspekcji, czyli tego, co katolicy nazywają łaską Bożą, zdolnością świadomości i jasnowidzenia. Bez tego, gdy zdarzy się powiedzieć komuś jakie ma wady, traumy i grzechy, osoba ta staje się sztywna i zamyka się w sobie bez rezultatu - oto efekt spojrzenia Meduzy i lament trzech Furii. 
W tym momencie pojawia się Anioł i małym patyczkiem popycha drzwi i drzwi piekielnego miasta otwierają się bez żadnego oporu.


Canto 10 

Wchodząc do miasta, Dante widzi przestrzeń dla ognistych grobowców, w których znajdują się potępieni za herezje, zwłaszcza epikurejczycy, a dokładnie ci, którzy zaprzeczali nieśmiertelności duszy. Wśród przeklętych Dante zauważa szczegòlnie dwóch: Farinata i Cavalcante. Osoba Farinata dotyczyła wojny florenckiej pomiędzy dwiema frakcjami: "guelfi", zwolennikami papieża i "ghibellini", zwolennikami cesarza Barbarossy. 
Powszechnie znany jest podział partii "guelfi" na dwie frakcje: białych, zazdrosnych o niepodległość Florencji w obliczu władzy papieskiej, oraz czarnych, całkowicie podporządkowanych Papieżowi. Dante należał do białych i dlatego w 1302 roku został skazany na wygnanie. Farinata był "ghibellinem", odniósł zwycięstwo nad "guelfami", ale sprzeciwił się zniszczeniu ukochanej Florencji. Kiedy "guelfi" odbili miasto, Farinata został potępiony jako heretyk. Cavalcante natomiast był "guelfem" wygnanym w czasie wojny, a jego syn, poeta Guido, był przyjacielem Dantego. Znajdował się w piekle, bo był epikurejczykiem, a więc heretykiem, ale zamartwiał się o los syna; zastanawiał się, dlaczego - będąc poetą jak Dante - nie towarzyszył mu w tej podróży, na co Dante odpowiedział, że ​​jego syn, epikurejczyk, wzgardzi łaską Bożą. Na tę wiadomość Cavalvante z rozpaczą wpadł do grobowca i zniknął.


KIM BYŁA BEATRICE?

W "Boskiej komedii" Beatrice jest kobietą, która czeka na Dantego u kresu jego długiej podróży z Piekła do Raju. Jest alegorią miłości, którą każdy z nas ma w duszy, siłą grawitacji, centrum, wokół którego działamy; jest też inspirującą muzą. Ale nie jest ona jedynie postacią literacką... Nazywała się Beatrice Portinari i była córką bankiera Folco Portinariego, zamieszkującego z sześcioma córkami dom w pobliżu mieszkania Dantego.
Dante mówi o związku nie fizycznym, ale czysto duchowym, jaki narodził się od pierwszego spotkania pomiędzy nim a tą kobietą i przetrwał aż do jej przedwczesnej śmierci, która nastąpiła w wieku zaledwie dwudziestu czterech lat, co wywołało u Dantego głęboki zamęt i wewnętrzne cierpienie. Nigdy nie łączyła ich miłość: dlatego Beatrice poślubiła Simone de'Bardi. Dante, przemieniając ją i idealizując według kanonów kobiety anielskiej, uczynił z niej swoją muzę i postawił w centrum całej swojej twórczości. Beatrice była dla Dantego tym, czym Dulcinea del Toboso była dla Donchisciotte. Beatrice była duszą jego duszy, boską miłością, tym samym Rajem, w którym Dante chciał żyć.
 

Canto 11
 
Schodzimy na brzeg siódmego kręgu, gdzie smród jest prawie nie do zniesienia i podczas gdy obaj poeci zatrzymują się, aby się do niego przyzwyczaić, na nagrobku odczytują imię papieża: Anastasio II to papież wyznający herezję monofizycką (wierzył, że Chrystus ma tylko jedną naturę, boską, a nie ludzką, dlatego Jezus nie był człowiekiem, ale czymś w rodzaju boskiego anioła, co jest myślą całkowicie sprzeczną z nauką Kościoła Katolickiego).
W międzyczasie Wergiliusz wyjaśnia Dantemu, że pod miastem Dis siódmy krąg jest z kolei podzielony na trzy kręgi i gości tam przemoc wobec innych (pierwszy krąg to morderstwa, okaleczenia, rabunki i pożary), przeciwko sobie samym (drugi krąg to samobójcy i marnotrawcy) i wreszcie przeciwko Bogu (trzeci krąg to bluźniercy, sodomici i lichwiarze).
Dante nie wyjaśnia, dlaczego jedni potępieni są karani poza miastem, a inni w jego murach, natomiast Wergiliusz wyjaśnia, że ​​kara opiera się na wadze grzechu, a zatem grzechy w pierwszych pięciu kręgach są mniej poważne, a od szóstego, gwałt i oszustwa, karane są surowiej.


ŻYJEMY W KOLE DANTEGO, ZWANYM SYSTEMEM BANKOWYM

Wśród grzechów, które wzbudziły najwiąkszą ciekawość Dantego, jest lichwa. Był to grzech popełniany przeciw samemu Bogu, ponieważ lichwiarz posługiwał się bliźnimi, a nie swoją pracą, zarabiał cudzymi pieniędzmi, co dzisiaj czyni na wielką skalę świat banków: tam się inwestuje i na nich opiera się całe nasze nowoczesne i współczesne społeczeństwo. 
Lichwa była powszechna już w XIII-XIV-wiecznych Włoszech, za czasów Dantego. Uznawana była za praktykę szczególnie odrażającą, nie tyle dlatego, że lichwiarz żądał wygórowanych odsetek, ile dlatego, że Kościół potąpiał tych, którzy po prostu zdobywali pieniądze za inne pieniądze, a nie za uczciwą pracę własnych rąk (a jednak Kościół postępuje tak samo: żyje grzechami innych ludzi, nie pracuje). Jest oczywiste, że dla Dantego lichwa była powiązana z grzechem chciwości i korupcji, która dotknęła sam Kościół i politykę oraz była przyczyną nieładu moralnego i źródłem niesprawiedliwości wstrząsającej światem. To niedorzeczne, że we wszystkich konstytucjach prawo karze lichwiarzy, podczas gdy banki, które żywią się interesami ludu, są zalegalizowane, są zarejestrowanymi złodziejami, zawodowymi i państwowymi lichwiarzami chronionymi przez sam rząd. 
Lichwa jest  postrzegana przez Dantego jako grzech poważniejszy niż chciwość - jako atak na ludzką pracowitość, a tym samym na Boga jako grzech przemocy, a zatem zło godne kary w niższym Piekle, gdzie znajdują się najczarniejsze dusze. Bankierzy w "Boskiej komedii" należą do najgorszych szkodników społeczeństwa: pokutują pomiędzy lichwiarzami, zdziercami, sępami pożerającymi krew ubogich, czyli ich pieniądze.

.
Canto 12

Przy wejściu do siódmego kręgu stoi Minotaur, który na widok dwóch poetów gryzie się ze złości. Wergiliusz krzyczy do niego, że żaden z nich nie jest Tezeuszem, bohaterem, który zabił potwora na Ziemi, a Dante nie jest tutaj z polecenia Ariadny, a jedynie po to, by zobaczyć bóle potępionych, więc Minotaur odchodzi.
Przed nimi płynie rzeka wrzącej krwi (Flegethon), a pomiędzy ścianą kręgu a rzeką biegają centaury uzbrojone w łuki i strzały, by trafić każdego, kto spróbuje uciec z rzeki. Wergiliusz prosi przywódcę centaurów, Chirona, aby nie uśmiercał Dantego, który mając misję od Boga, posiada nadal żywe ciało i potrzebuje pomocy centaura w przeprawieniu się przez rzekę. Chiron poleca ich pieczy Nessusa. Po drodze Dante rozpoznaje wśród potępionych wiele postaci historycznych tamtych czasów, wśród których - jako przykłady przemocy wobec innych - szczególnie wyróżniają się tyrani. Ukryta krytyka Dantego skierowana jest pod adresem reżimów politycznych, które doprowadziły do ​​ucisku ludu.
Flegeton to jedna z czterech piekielnych rzek (pozostałe to Acheron i Styks oraz Cocytus), stworzona z wrzącej krwi, w której brutale zanurzają się w różnym stopniu, w zależności od wagi popełnionego grzechu: tyrani po oczy, mordercy po szyję, rabusie i uliczni złodzieje po pierś, jeszcze inni do kostek. Do tej pory we Włoszech o nerwowych i skłonnych do gniewu ludziach mawia się, że mają gorącą krew, jak piekielne rzeki Dantego.


Canto 13

Po przekroczeniu rzeki wrzącej krwi Dante i Wergiliusz wkraczają do ciemnego lasu, do lasu samobójców i rozrzutników (tych, którzy dopuszczają się przemocy wobec siebie). Drzewa są nagie, ale pełne gniazd harpii i ciemnego listowia. Z każdej gałęzi napływają skargi, bo dusze potępionych są tam więzione. Dante łamie gałąź i widzi, jak wyłania się dusza Piera della Vigna. Był on bliskim współpracownikiem cesarza Szwabii Fryderyka II, tak wiernym, że stał się jedynym kustoszem wszystkich jego tajemnic. Ale zazdrośni dworzanie fałszywie oskarżyli go o zdradę stanu, a on, nie mogąc znieść wstydu, mimo że był niewinny, popełnił samobójstwo.
Zaraz potem widzą dwóch przeklętych mężczyzn biegających po buszu, nagich i podrapanych, łamiących gałęzie i chrust. Obaj w krótkim czasie zmarnowali i roztrwonili swój majątek. Ten z przodu (Lano da Siena) był szybszy, natomiast ten z tyłu (Iacopo da Sant'Andrea) był powolniejszy i ukrył się obok niskiego krzaka. Niedługo potem dołączyły do niego czarne suki i rozdarły go na strzępy, jego i krzak, w którym próbował się ukryć, a następnie zabrały ze sobą jego szczątki. Krzew, za którym ukrywał się Lano, należał do samobójczej duszy z Florencji, która powiesiła się w zaciszu swego domu.
Musimy w tym miejscu porozmawiać o samobójstwie, które wciąż stanowi społeczne tabu, podobnie jak sama śmierć, o której raczej nie chcemy rozmawiać.


TABU SAMOBÓJSTWA

W "Boskiej komedii" dobrze znany jest las samobójców, którzy nie mają już ciała, bo zostaje ono zawieszone i przekształcone w cienkie gałęzie, w których żyją zamknięte ich nieustannie złamane dusze. Samobójstwo zawsze stanowiło społeczne tabu, zarówno dlatego, że jest powiązane ze śmiercią, która jest kolejnym wielkim tabu, jak i dlatego, że samobójstwo jest krzykiem bólu, który otwiera oczy żyjącym i sprawia, że ​​kwestionujemy wartość samego życia, skoro dana osoba znajduje się w tak rozpaczliwej sytuacji, iż wybiera śmierć zamiast życia.
Dante sprzeciwia się filozofii stoickiej celebryjącej samobójstwo jako szlachetny gest wolności i buntu, w którym człowiek może decydować, kiedy i jak opuścić to życie. Zgodnie z moralnością chrześcijańską życie jest najcenniejszym darem, jaki Bóg daje człowiekowi, a odrzucenie go oznacza popełnienie przeciw Bogu największej obrazy. A jednak to kościelne podejście jest bardzo sztywne i instrumentalne (Kościół odmawia nawet pochówku samobójcom, co stanowi psychologiczny terror równy morderstwu psychicznemu), więc nie ocenia wielu ważnych i decydujących aspektów. Nawet Jezus, jeśli się dobrze zastanowić, był samobójcą: wiedział, że umrze, jeśli pójdzie do Jerozolimy, a mimo to do Jerozolimy poszedł.
Wielu psychopatów popełnia samobójstwo, jak zamachowcy-samobójcy (kamikadze), sublimując swoje nie zawsze konieczne poświęcenie. Zobili to także niektórzy chrześcijańscy męczennicy, kierując się psychotycznym masochizmem, a nie aktem heroicznego poświęcenia. Każdy przypadek należy przeanalizować, ponieważ nie jest prawdą, że wszyscy samobójcy są tchórzami lub szaleńcami, niektórzy są wręcz odważni, a wielu jest bardzo świadomych. Najczęstszym zaburzeniem, które przyczynia się do zachowań samobójczych, jest depresja, ale także stan cierpienia, w którym niektórzy ludzie są absurdalnie zmuszeni żyć.
Nie można nadal postrzegać Boga jako podłego człowieka, który daje nam dar, a potem przychodzi, by nam go odebrać (sformułowanie „Bóg wzywa go do siebie” ma charakter pocieszający i manipulacyjny). Ten obraz jest nadal zbyt dziecinny: nikt nie prosił, aby żyć, więc nie możemy narzucać życia jako daru. Są ludzie, którym ten dar się nie podoba, więc są zmuszeni żyć i tu rodzi się raczej boski sadyzm, a nie dar i wdzięczność. Bóg nie jest poza życiem, aby je dawać, ale jest nieodłącznym elementem życia, jest jego rozwojem i jego realizacją.



Canto 14

Dante zbiera połamane gałęzie z drzewa florentyńczyka-samobójcy i umieszcza je u korzeni, co stanowi akt pochówku, a następnie podąża za Wergiliuszem wkraczając do kolejnego kręgu, gdzie karani są ludzie agresywni wobec Boga: bluźniercy leżąc na plecach wystawiają całe ciała na spadający ogień; lichwiarze siedzą, a sodomici muszą chodzić bez wytchnienia. Znajdują się w opuszczonej krainie, gdzie nie rosną żadne rośliny i są otoczeni lasem samobójców niczym bolesną koroną, podczas gdy spada na nich deszcz ognia. 
Dante dostrzega imponującą i arogancką postać: Capaneus jest jednym z siedmiu królów, którzy oblegali Teby i stawiając czoła płomieniom, gardzi i rzuca wyzwanie bogom, przeciwko którym bluźni. Bluźnierstwo jest naprawdę szczególnym zjawiskiem. Jeśli przeanalizujemy je psychoanalitycznie, odkryjemy całkowite przeciwieństwo tego, czym się wydaje. Bluźnierca próbuje obrazić Boga wulgarnymi wyrazami pełnymi braku szacunku, ale w rzeczywistości, gdy ktoś obraża, nieświadomie deklaruje, że w głębi duszy jest zawiedziony. W rzeczywistości nie jest to nienawiść, ale zawiedziona miłość. Gdyby ateista naprawdę czuł, że Boga nie ma, myślenie o tym Bogu nie miałoby dla niego żadnego znaczenia i sensu, więc gdy myśli o tym Bogu, czyni go dla siebie ważnym. Często gardzimy tym, czego nie możemy zdobyć (miłością, pracą, przedmiotem, człowiekiem). Jest to nieświadomy sposób na degradację tego, co miałoby dla nas wartość i dzięki temu nie czujemy się nazbyt gorsi. Jak mówi słynne włoskie przysłowie: "gdy kot nie może dostać się do smalcu, mówi, że jest zjełczały".


4 PIEKIELNE RZEKI DANTEGO

Dante i Wergiliusz idą dalej w milczeniu i docierają do miejsca, w którym z lasu wypływa niewielka rzeka krwi (Flegethon), gorąca jak źródło siarkowej wody, której prostytutki używały do kąpieli. Wergiliusz wyjaśnia Dantemu pochodzenie i powstawanie piekielnych rzek: na zniszczonej wyspie Krecie stoi góra, gdzie cyklopowy posąg Veglio, starego przodka, uwalnia łzy ze swoich pęknięć, które stają się strumieniami zmieniającymi się w 4 wielkie rzeki, a mianowicie Acheron, Styks i Flegethon; ostatni odcinek wodny biegnie w dół, aż do dna przepaści, gdzie tworzy rzekę i jezioro Cocito. Rzeki Dantego są w rzeczywistości strumieniem łez udręczonego bólu ludzkości poddanej grzechowi. Postać Starca z Krety została zaczerpnięta z Biblii, z Księgi Daniela.
Dante ponownie pyta Wergiliusza, gdzie jest rzeka Lete, a Wergiliusz odpowiada, że zobaczy ją, ale poza piekielną otchłanią, gdyż Lete jest jedną z dwóch rzek, które płyną w Edenie, a kąpią się w niej oczyszczone dusze, aby zapomnieć o swych grzechach. 
W dialogach Platona rzeka Lete miała tę cechę, że sprawiała, iż ​​ci, którzy ją wypili, tracili pamięć. Platon opowiada w „Republice”, że dusze zmarłych oczyszczone z grzechów są przenoszone przez wiry ognia i umieszczane na ziemi. Księga Rodzaju wymienia 4 rzeki otaczające Eden: Fison, Gehon, Tygrys i Eufrat, ale nie wspomina o rzece Lete. Rzeki są symbolem życia, bo jest w nich woda; są też symbolem transcendencji, podróży, płynności, bo rzeka, płynąc, wiąże się z rozwojem, bardzo specyficzną podróżą.


Canto 15

Dante i Wergiliusz idą jednym z brzegów Flegetonu, gdzie widzą grupę potępionych dusz; są to sodomici i chociaż ich twarze są spalone przez płomienie, Dante rozpoznaje Brunetto Latini, jednego z nauczycieli Dantego. Brunetto gratuluje dawnemu uczniowi, że jego zasługi literackie i moralne zaprowadziły go w tę podróż w zaświaty, a następnie przepowiada jego wygnanie z Florencji. Brunetto należy do szczególnej grupy sodomitów, do której zaliczają się literaci i duchowni, wśród których wyróżnia się biskup Andrea de' Mozzi.
Termin sodomia wywodzi się od nazwy starożytnego miasta Sodoma, które według Biblii zostało zniszczone przez Boga w wyniku karygodnych zachowań seksualnych osób pozostających w „nienaturalnych” związkach, czyli homoseksualnych. Ale co to znaczy "nienaturalne"? Ta definicja jest bardzo dwuznaczna: jeśli narzucamy ludzką seksualność wyłącznie w celu prokreacji, jest oczywiste, że chęć posiadania dziecka przez dwie osoby tej samej płci jest sprzeczna z naturą, jest absurdalna i niemożliwa, ale moraliści nie widzą (ze względu na ich traumę seksualną) tego, że ludzie są razem nie tylko po to, aby się rozmnażać (nie jesteśmy fabrykami dzieci), ale także po to, aby przekazywać uczucia, poczucie bezpieczeństwa, akceptacji, wartości, wsparcie itp. Nie można sprowadzić ludzkiej seksualności wyłącznie do genitaliów (zjednoczenia penisa i pochwy, jak u zwierząt). Seks u ludzi jest środkiem przekazywania nieskończonej liczby wartości i uczuć, a nie tylko plemników i jajeczek (w tym sensie ci, którzy sprowadzają seks do czystego mechanizmu fizycznych, cielesnych uścisków, są naprawdę wulgarni i straumatyzowani). Nie dziwią więc sodomici w tym kręgu, jak opisuje Dante, biegający nago po ognistym „piasku” bez zatrzymania jako najliczniejsza grupa grzesznikòw, bo moralność dyktują ludzie najbardziej straumatyzowani seksualnie, czyli prałaci.


Canto 16

Dante i Wergiliusz mają zamiar opuścić siódmy krąg. Odgłos uderzenia słychać bardzo blisko krawędzi kręgu, gdzie Flegeton spada z wysokiego wodospadu. Dante widzi trzech przeklętych sodomitów biegnących w ich stronę. Każdy z nich krzyczy, żeby poeta się zatrzymał, gdyż rozpoznali w nim Florentczyka. Wergiliusz zaprasza Dantego do zatrzymania się i deklaruje, że są to trzy dusze postaci godnych szacunku. Są to Iacopo Rusticucci, Guido Guerra i Tegghiaio Aldobrandi, przedstawiciele dawnej magnackiej Florencji, podziwiani za prawość i miłość do ojczyzny. Dante rzuciłby się w piasek, aby ich objąć, gdyby deszcz płomieni mu nie przeszkodził, więc musiał stłumić to pragnienie. (Pokutnicy pytają Dantego, czy we Florencji nadal istnieje uprzejmość i męstwo. Dante wybucha ostrymi obelgami pod adresem wspòłczesnej mu chciwej i skorumpowanej Florencji. Po usłyszeniu tej wiadomości trójka pokutników odchodzi zasmucona.) Obaj poeci wznawiają podróż i wkrótce zostają ogłuszeni spadkiem Flegetona do ósmego kręgu. Wergiliusz prosi Dantego, aby dał mu linę, którą uwiązał w biodrach i wrzucił ją w przepaść. Nagle z dołu wynurzyła się dziwna i potworna istota,  która zdawała się unosić w powietrzu - Gerion, symbol oszustwa i strażnik ósmego kręgu.
W tej Pieśni zawarty jest bardzo ważny przekaz: mimo wszystko trzy postacie skazane za homoseksualizm są osobami godnymi, kochanymi, podziwianymi i znanymi, co potwierdza prawdę, iż ​​nasza orientacja seksualna nie ma absolutnego znaczenia dla całej naszej osobowości, a tym bardziej nie jest parametrem do absolutnego sądu nad naszą duszą. Dusza jest w naszym sercu, a nie w majtkach.


Canto 17 

Wergiliusz uroczyście ogłasza przybycie Geriona, symbolu oszustwa, któremu nic nie jest w stanie się oprzeć, niebezpiecznej zarazy szerzącej się po całym świecie. Z krawędzi wodospadu wyłania się postać potwora o ludzkiej twarzy, tułowiu węża, owłosionych nogach i dużych skrzydłach; ukrywa swòj jadowity skorpioni ogon, gotowy do zdradzieckiego ataku. 
Gerion jest alegorią kłamstwa; twarz człowieka przedstawia kłamliwą osobę, która chce uchodzić za niewinną, jak ròwnież ciało węża reprezentuje fałsz i niegodziwość typową dla wielu ludzi.
Kiedy obaj docierają do Geriona, Dante zauważa, że ​​niedaleko skrajnej krawędzi kręgu, na ognistym piasku, siedzą jacyś przeklęci ludzie (lichwiarze). Podchodzi do nich i rozpoznaje po herbach rodowych wydrukowanych na workach zawieszonych na ich szyjach, do jakich rodzin należą. Nie zapominajmy, że rodzina Alighieri, do której z kolei należał Dante, handlowała walutą, a więc zjmowała się lichwą. Anonimowość bankierów jest zatem szczególna, ponieważ Dante rozpoznaje rodzinę na podstawie herbów, ale nie rozróżnia ludzi, nie wie, kim oni są. Ten konkret uczy nas, jak działania społeczne, zwłaszcza komercyjne, redukują nas do bycia liczbami, markami, podpisami, symbolami, ale nie ludźmi. Lichwiarz zyskuje jedynie prestiż ekonomiczny, ale wewnętrznie dewaluuje siebie jako osobę.
Tymczasem Wergiliusz namawia Geriona, aby zaniósł ich na dno wąwozu.



Canto 18

Skrzydlaty potwór Gerion umieszcza Dantego i Wergiliusza w ósmym kręgu, w miejscu złożonym z 10 koncentrycznych rowów, które schodzą jak głęboka studnia. W każdym z nich odnajdujemy inny typ potępionych. Rowy są połączone skalistymi mostami. W pierwszym rowie są alfonsi i uwodziciele. Wśród alfonsów Dante rozpoznaje Venedico Caccianemico, który podobno prostytuował swoją siostrę Ghisolabellę, żonę Niccolò Fontany z Ferrary, markizowi d'Este, mając nadzieję na uzyskanie wsparcia politycznego. Alfonsi, jak wiemy, dla własnych korzyści starają się ułatwiać miłość innym, dlatego używają miłości jako broni do zdobycia tego, czego pragną i dlatego uważa się ich taktże za uwodzicieli, czyli tych, którzy namawiają ludzi urokiem własnym i pochlebstwami oraz obietnicami do nawiązania relacji romantycznej lub seksualnej.
Z pierwszego rowu przechodzimy przez mały mostek do drugiego, gdzie spotykamy pochlebców zanurzonych w łajnie. Pochlebstwo to przesadne wychwalanie kogoś do tego stopnia, że ​​fałszuje się jego ego, to znaczy do tego stopnia, aż się ​​je zepsuje, ponieważ pochlebstwa są fałszywe.
Wśród pochlebców Dante rozpoznaje dwie postacie: Alessio Interminelli, który powiedział: „Znalazłem się w piekle z powodu pochlebstw, które nigdy nie męczyły mojego języka...” oraz prostytutkę Taide, postać obecną już w dziełach Terencjusza (160 p.n.e.) i Cycerona (43 p.n.e.).


Canto 19

Dante i Wergiliusz dotarli do najwyższego punktu skalistego mostu, z którego roztacza się widok na trzeci dół siódmego kręgu, gdzie karani są symoniacy. Kim oni są? Nazwa pochodzi od Szymona Maga, o którym informacje znajdujemy w Dziejach Apostolskich: jest powiedziane, że mag z Samarii, po przyjęciu chrześcijaństwa przez miasto, został ochrzczony przez Piotra i Jana, a następnie zaoferował im pieniądze za uzyskanie tej samej mocy. Zatem Simoniakami są ci, którzy w średniowieczu handlowali rzeczami sakralnymi, sprzedawali odpusty i urzędy kościelne. Każdy grzesznik wbity jest głową w dół, a widoczne są jedynie nogi do ud, podczas gdy podeszwy stóp oświetlają cienkie płomienie.
Dante jak zwykle rozmawia z jednym z potępionych, tym, który narzeka bardziej niż inni. Jest nim papież Mikołaj III; był bardzo chciwy i dbał o wzbogacanie własnych krewnych do tego stopnia, że ​​trafił do piekła. Mikołaj III bierze Dantego za papieża Bonifacgo VIII i pyta go, dlaczego już tu przybył i czy jest już zmęczony sianiem spustoszenia w Kościele. To Bonifacy oddał Florencję w ręce Czarnych Gwelfów i spowodował wygnanie Dantego. Obok Mikołaja III jest jeszcze jeden papież, Klemens V, który został papieżem w 1305 roku przy wsparciu króla Francji Filipa Pięknego i to on przeniósł siedzibę papieską do Awinionu, powodując podział papiestwa i został zapamiętany przez kronikarzy jako papież chciwy i symonikalny, oddany żądzy.
W tym momencie oburzenie Dantego eksploduje brutalną obelgą przeciwko kościelnej korupcji. Dla Dantego papieże są podobni do bałwochwalców, ponieważ czczą bogów ze złota i srebra, a Konstantyn wyrządził wiele szkód (Kościół, sprzedając się Cesarstwu Rzymskiemu, stał się polityką państwa).


Canto 20 

Na czwartym poziomie ósmego kręgu karani są wróżbici. Poeta widzi tłum potępionych, milczących i płaczących, posuwających się powoli, jak w procesji: ich sylwetka jest zniekształcona, a twarze całkowicie odwrócone, tak że zmuszeni są chodzić tyłem, a płacząc, moczą sobie plecy i pośladki. Dante oddaje się wspòłczuciu, co wywołuje ostrą naganę Wergiliusza. Dla Wergiliusza wróżbici patrzyli zbyt daleko w przód, dlatego teraz patrzą wstecz i idą wstecz. Ten obraz jest w rzeczywistości wspaniały, ponieważ symbolicznie oznacza fałszywą praktykę tych, którzy chcą być prorokami: myślą, że patrzą w przyszłość, ale zamiast tego powodują cofanie się, nie rozwijają się i pozostają przywiązani do swojej przeszłej ignorancji, która nigdy nie zanika. Następnie sporządza długą listę dusz wróżbitów, magów, czarowników, astrologów, a w sposób szczególny przeklętej kobiety, której długie warkocze zakrywają jej pierś: to Manto, która wędrowała przez wiele krain i ostatecznie osiadła w Mantui, mieście łacińskiego poety Wergiliusza; opowiada historię swojego mitycznego pochodzenia.


Canto 21 

Piąty poziom ósmego kręgu Piekła karze politykòw winnych wykorzystania swych urzędów publicznych do wzbogacenia siebie; cierpią poprzez zanurzenie we wrzącej smole. Strzegą ich Malebranche, skrzydlate, czarne demony, uzbrojone w zakrzywione kije, którymi chwytają i rozrywają na kawałki każdą przeklętą osobę próbującą ucieczki. Ich przywódca, Malacoda, ostrzega Wergiliusza i Dantego, że ​​po śmierci Chrystusa zawalił się most nad szóstym wałem, dlatego trzeba będzie iść wzdłuż nasypu, aby dojść do następnego, który pozostał nienaruszony. Jest to jednak kłamstwo, o czym obaj poeci przekonają się później. Malacoda oferuje im
eskortę z dziesięciu diabłów, na której czele stoi Barbariccia. Na obsceniczny sygnał kompania wyrusza dalej.


Canto 22

Ta Pieśń jest idealną kontynuacją „komedii oszustw”, ponieważ tam, gdzie karani są oszuści, nawet potępieni potrafią oszukać demony, które ich torturują i które ich strzegą, co nie jest zaskakujące, jeśli weźmie się pod uwagę, że handlarze byli w zasadzie oszustami wykorzystującymi swoją publiczną rolę do wyłudzania pieniędzy. Dante i Wergiliusz nawiązują dialog z przeklętym człowiekiem zwanym Ciampòlo z Nawarry i pytają go, czy w pobliżu są Toskańczycy lub Włosi, po czym Ciampòlo, aby uwolnić się od tortur demonów, prosi ich, aby wezwali jakichś rodaków obu poetów; gdy demony oddalają się, mieszkaniec Nawarry ucieka, a odpowiedzialne za niego demony, w poczuciu winy, zaczynają walczyć między sobą. Dante i Wergiliusz, widząc, że sytuacja przerodziła się w bardzo gorącą kłótnię, ròwnież korzystają z okazji do ucieczki.
Należy pamiętać, że sam Dante za życia był oskarżany o handel wymienny, czyli właśnie o grzech potępiany na tym piekielnym poziomie. Z tego to też powodu był zmuszony opuścić swoje ukochane miasto, Florencję. Pieśń ma zatem inspirację autobiograficzną. To jedna z najbardziej teatralnych i żywiołowych Pieśni całej "Boskiej komedii".


Canto 23 

Dantemu i Wergiliuszowi ledwo udaje się uciec przed goniącymi ich demonami, które jednak nie mogły przejść do szóstego poziomu ósmego kręgu z powodu boskiego dekretu zabraniającego wszystkim opuszczania wyznaczonego im terytorium działania. Teraz spotykamy hipokrytów, którzy noszą ciężkie płaszcze z niskimi kapturami, poruszając się bardzo powoli. 
Greckie słowo ὑπόκρισις (hypokrisis), od którego wywodzi się dzisiejsze określenie hipokryta, oznacza działanie polegające na zatajaniu, udawaniu. Właśnie dlatego obłudnicy zawsze pokazują czym nie są i przechwalają się tym, czego nie mają.
Jeden z potępionych wyjaśnia, że ​​ich płaszcze od wewnątrz wykonane są z ołowiu tak ciężkiego, że sprawiają im ból i wyciskają łzy. Peleryny są symbolem wstydu, jakim muszą się okryć, i ciężaru tego wstydu. Wśród obłudników znajduje się Kajfasz, arcykapłan, który pod pretekstem dobra ludu doradzał faryzeuszom w sprawie męczeństwa Chrystusa; jest przybity do ziemi, tak że podróżnicy będą po nim deptać. Na tę samą karę zostaje skazany także jego teść Annasz, wraz z innymi członkami Sanhedrynu, czyli ludzie, którzy potępili Jezusa. Jezus w Ewangelii opisuje zarówno uczonych w Piśmie, jak i faryzeuszy, jako obłudników.


Canto 24 

Dante i Wergiliusz zdają sobie sprawę, że Malacoda skłamał (ale to typowe dla demonów, mówi do Wergiliusza jeden z przeklętych ludzi), ponieważ nie było mostu, więc poeci muszą wspiąć się po nasypie szóstego poziomu, aby dotrzeć do siódmego z ósmego kręgu, gdzie karani są złodzieje. Trasa jest trudna, więc obaj ledwo mogą się wspiąć. Z ogromnym wysiłkiem obaj poeci docierają na szczyt nasypu, a Dantemu brakuje tchu do tego stopnia, że ​​zaraz po dotarciu na miejsce siada. Miejsce jest ciemne, ledwo widać jamę pełną węży. W tej masie węży potępieni biegają nadzy i przerażeni (złodzieje), z rękami związanymi za plecami przez węże, które owijają głowy i ogony wokół bioder, zawiązując się przed brzuchem.
Potępionego człowieka atakuje wąż i kąsa go w kark: nieszczęśnik płonie i w mgnieniu oka zamienia się w popiół, po czym opada na ziemię, zbiera się w sobie i ponownie zamienia w tę samą postać, co poprzednio, w bardzo podobny sposób do feniksa. Nieśmiertelność duszy istnieje zatem zarówno na dobre, jak i na złe. 
Dante rozpoznał wśród złodziei Vanniego Fucciego, słynącego z kradzieży wyposażenia sakralnego w katedrze w Pistoi, aktu fałszywie przypisywanego innym osobom. Aby skrzywdzić Dantego, Fucci przepowiada wygnanie Dantego i Białych Gwelfów z Florencji.


Canto 25 

Wciąż znajdujemy się na siódmym poziomie ósmego kręgu. Skończywszy proroctwo, Vanni Fucci podnosi ręce w obelżywym geście i wypowiada bluźnierstwo przeciwko Bogu, co powoduje, że wąż owinął mu się wokół szyi i udusił. Vanni odchodzi, a Dante widzi zbliżającego się wściekłego centaura. Wergiliusz wyjaśnia Dantemu, że to Kakus, ten, który ukradł Herkulesowi trzodę i z tego powodu został przez Herkulesa zabity. Dante nie precyzuje, czy jest to demon mający za zadanie zadawać męki potępionym, czy sam grzesznik. Dantemu udaje się rozpoznać 5 florenckich złodziei i jest świadkiem niezwykłego wydarzenia: metamorfozy, której dokonują, łącząc się z otaczającymi ich wężami, prawdziwej symbiozy, w której wąż w końcu łączy się ze złodziejem, stając się człowiekiem, a złodzieje przemieniają się w węże.
W tej scenie Dante pokazuje nam, jak grzech jest metamorfozą nie tylko duszy, ale i ciała - zło nas przemienia, zmienia nasze cechy fizyczne, negatywna energia objawia się w naszych cechach somatycznych. Przywary materialne (takie jak alkohol, palenie, narkotyki) szybciej uwypuklają rozkład ciała, ale Dante mówi nam, że wady duszy, umysłu i serca również nas degradują i przemieniają.


Canto 26

Wchodząc do ósmego poziomu ósmego kręgu, nad mostem Dante spogląda w otchłań i widzi płomienie błyszczące niczym świetliki pośrodku ciemności. Wergiliusz wyjaśnia, że ​​w każdym płomieniu jest dusza oszukańczego doradcy. Przed podwójnym płomieniem Dante pyta kim one są, a Wergiliusz wyjawia ich imiona: Ulisses i Diomedes, dwaj greccy bohaterowie, którzy razem grzeszyli, a teraz wspólnie odsiadują wyrok. Obaj są potępieni za oszustwo z koniem trojańskim, za oszustwo, które odebrało Achillesa Deidamii i za kradzież posągu Palladia, ale przede wszystkim za to, że Ulisses przekonał swoich towarzyszy na morzu, aby wypłynęli poza Słupy Herkulesa, prowadząc ich wszystkich na śmierć.
Obaj poeci cierpią, widząc osobowość tak wielką jak Ulisses w piekle - pomysłowość geniusza należy wykorzystać, aby pomóc innym, a nie przeciwko innym. W tej Pieśni nie ma ani pogardy, ani wstrętu, ani poczucia bólu i winy, jak we wszystkich innych Pieśniach, ponieważ te przeklęte dusze pozostały przejrzyste, inteligentne i nie przywodziły na myśl problemu zezwierzęcenia.
 

Canto 27 

Wciąż w tym samym ósmym kręgu Dante rozmawia z innym fałszywym doradcą, Guido da Montefeltro, za życia bardzo utalentowanym politykiem i przywódcą. Potem Guido da Montefeltro żałował swojego postępowania i został franciszkaninem. Walczący z Colonną Bonifacy VIII poprosił go o radę, jak zdobyć twierdzę Palestrina, obiecując mu z góry rozgrzeszenie. Chociaż Guido się wahał, a jednak mu radził, aby obiecał przebaczenie swoim wrogom i go nie dotrzymał, co pozwoliło papieżowi zrównać z ziemią Palestrinę. W ten sposób Guido, będąc zakonnikiem, wierzył, że odpokutowuje za swoje grzechy: z pewnością by mu się to udało, gdyby nie papież, który wykorzystał go jako stratega oszustwa. Po jego śmierci o jego duszę walczył św. Franciszek z diabłem, a ten ostatni zwyciężył, potwierdzając jego winę subtelnymi argumentami teologicznymi.


Canto 28

Dotarliśmy do przedostatniego poziomu ósmego kręgu, gdzie karani są siewcy niezgody, a dokładniej ci, którzy podzielili ludzkie serca tworząc schizmy. 
Dante widzi zbliżającego się przeklętego mężczyznę rozciętego od brody do odbytu: jego wnętrzności zwisają między nogami, widać serce i brzuch. Poeta obserwuje go, a potępiony otwiera rękami swą klatkę piersiową i zaprasza do uważnego spojrzenia: przedstawia się jako Mahomet i wskazuje poprzedzającego go przeklętego człowieka jako Aliego, przeciętego od brody do czoła.
Potępiony wyjaśnia, że wszyscy byli siewcami zgorszenia i schizmy, dlatego zostali pocięci na kawałki, tak jak podzielili umysły i serca ludzi; diabeł uzbrojony w miecz odcina im części ciała, a następnie rany zamykają się, a diabeł ponawia swe działania. Ten poziom to prawdziwa rzeźnia. Dante rozmawia z innymi przeklętymi ludźmi, zawsze rozdartymi, bez rąk, bez języka, z rozwartymi gardłami, a nawet pozbawionymi głowy, trzymanej na dłoni jak latarnia.


Canto 29 

Obaj poeci docierają do mostu z widokiem na ostatni, dziesiąty poziom ósmego kręgu, gdzie karani są fałszerze podzieleni na cztery kategorie: fałszerze metali za pomocą alchemii, fałszerze ludzi, fałszerze monet, fałszerze słów. 
Dante słyszy dochodzące z dołu jęki tak żałosne, że musi zakryć uszy rękami, czuje smród gangreny. Widzi dwóch przeklętych ludzi opierając się o siebie, całych pokrytych strupami i świerzbem; obaj drapią się gwałtownie z powodu straszliwego swędzenia, podczas gdy Wergiliusz życzy im, aby wystarczyło im paznokci do drapania się przez całą wieczność.
Alchemicy byli postrzegani analogicznie do czarownic i czarowników, a więc jako heretycy. Przemiana ołowiu w złoto było zbrodnią kłamstwa w oczach tych wszystkich, którzy nie rozumieli ezoterycznego i alegorycznego sensu alchemii. Wiadomo nam, że w tamtych czasach wystarczyło fałszywe zeznanie i jakiekolwiek podejrzenie, by uznano kogoś za heretyka.
I znowu Dante i Wergiliusz poszukują wśród potępionych znanych osób lub przynajmniej współobywateli, o których po powrocie na ziemię będą mogli przekazać wieści. Dante często wspomina wiele postaci swojej epoki, wydarzenia i informacyje prawdziwe, co czyni jego komedię ciekawszą i wiarygodną.


Canto 30

Po fałszerzach metali, czyli alchemikach, znajdujemy fałszerzy ludzi -Mirra, która wbrew wszelkim prawom moralnym zakochała się w swoim ojcu, udała inną kobietę, aby się z nim przespać, zaś Gianni Schicchi udawał zmarłego Buoso Donatiego, by na podstawie fałszywego testamentu przypisać sobie najpiękniejszą klacz z jego stada. Są też fałszerze monet, jak Mastro Adamo, potępiony z powodu relacji Guidiego, który nakłonił go do sfałszowania florenów za pomocą trzech karatów metalu nieszlachetnego. Wreszcie są i fałszerze słów, jak na przykład żona Putifara, która fałszywie oskarżyła Józefa w biblijnej historii z Księgi Rodzaju. Nagle między fałszerzami dochodzi do kłótni, a Wergiliusz robi wyrzuty Dantemu, bo wysłuchiwanie podobnych rzeczy w podobnych sytuacjach to podłe pożądanie.


Canto 31

Obaj poeci udają się w stronę dziewiątego kręgu, w milczeniu przekraczając skalisty wał, gdzie panuje zmierzch nie pozwalający dojrzeć skąd dochodzi grzmiący dźwięk rogu. Po chwili Dante zdaje się widzieć wysokie wieże i prosi Wergiliusza o wyjaśnienia: ten ostrzega go, że patrząc w ciemność można dostrzec rzeczy, które mogą zostać źle zrozumiane. Wergiliusz delikatnie bierze swego ucznia za rękę i wyznaje mu, że to, co widział, to nie wieże, ale Olbrzymy uwięzione po pas w skale.
W tej Pieśni odnajdujemy mitologicznych Gigantów greckich, ale także biblijnych Gigantów z Wieży Babel. W chrześcijańskim średniowieczu zderzenie Niebiańskich Bóstw z Gigantami było interpretowane jako boska zemsta za bezbożności tych, którzy odważyli się porównywać do Boga. W wielu tradycjach indoeuropejskich Olbrzymy są stworzeniami związanymi z samym pochodzeniem Kosmosu i reprezentują pierwotny Chaos, któremu sprzeciwiają się Bogowie.
Na poziomie psychoanalitycznym, w naszych nieświadomych cieniach istnieją nieznane nam siły i moce, prawdziwe olbrzymy. Pozwoliliby nam zobaczyć wielkość Bytu, ale często albo śpią, przybici do skały duszy, skamieniali lub nie przebudzeni, albo służą złu, a zatem siłom, które nas dominują i zniewalają.
Wergiliusz błaga olbrzyma Anteusza, aby umieścił ich na dnie studni, w zamarzniętym jeziorze Cocytus, które otacza dziewiąty krąg. Olbrzym delikatnie umieszcza dwóch poetów na dnie zlodowaciałego Cocytusa, gdzie uwięzieni są Lucyfer i Judasz.


Canto 32 

Dziewiąty i ostatni krąg Piekła jest podzielony na 4 strefy. Pierwszy obszar to Kaina, gdzie przebywają zdrajcy krewnych uwięzieni w lodzie po twarz. Dwóch z nich wydaje się być tak blisko siebie, że ich włosy splatają się: są to bracia Napoleone i Alessandro degli Alberti, którzy z powodu wzajemnej nienawiści i przeciwnych interesów pozabijali się nawzajem. Jest tu też Mordrec, który nastawał na życie króla Artura, mimo że był jego krewnym.
Druga strefa to Antenòra, gdzie karani są zdrajcy ojczyzny. Dante natychmiast odnajduje Guelpha, który zdradził Florencję w bitwie pod Monteaperti; nazywał się Bocca degli Abati. Spotkał też Gano di Maganza, który zdradził Karola Wielkiego pomagając jego wrogom w bitwie. Dla patriotów więź między obywatelami jest więzią pokrewieństwa, dlatego wszyscy czują się braćmi, a zdrada ojczyzny jest zdradą ojca, a więc i wszystkich braci.
Dante widzi dwóch innych przeklętych ludzi uwięzionych w lodzie, z których jeden trzyma głowę nad drugim jak kapelusz. Przeklęty człowiek na górze wgryza się potwornie w głowę tego na dole, w miejscu, gdzie mózg łączy się z rdzeniem kręgowym. Dante zwraca się do przeklętego człowieka i pyta go o powód takiej nienawiści do współwięźnia... 


Canto 33

Tym, który wgryzał się w czaszkę arcybiskupa Ruggieri degli Ubaldini był hrabia Ugolino della Gherardesca. Ugolino był zdrajcą ojczyzny, bo dla kariery zmienił partie polityczne, ale z kolei został zdradzony przez Ruggeriego, który wtrącił go do więzienia wraz z dwójką dzieci i dwójką wnuków oraz sprawił, że wszyscy oni zmarli z głodu.
W trzecim obszarze, jakim jest Tolomea, są więzieni w lodzie twarzą do góry zdrajcy swych gości. Przeklęci płaczą, ale łzy zamarzają im w oczodołach, tworząc kryształowe przyłbice, które nie pozwalają im dać upustu bólowi, jeszcze bardziej go zwiększając. Jednym z potępionych zanurzonych w lodzie jest brat Alberigo, który żył w czasach Dantego, stąd Dante zastanawia się, jak to możliwe, że żywa osoba już znalazła się w piekle. Brat Alberigo wyjaśnia, że dusza​​ zdrajcy swych gości jeszcze przed śmiercią jest już w piekle.
Takie stanowisko Dantego jest zaskakujące; oznacza uniemożliwienie pokuty i odkupienia, ponieważ jeśli dusza jest już w piekle, gdy jeszcze żyje, nie da rady się poprawić. Dla Dantego zdrajcy nie mają już duszy, ci, którzy zdradzają, nie mają już serca, ponieważ nie kochają, w związku z czym dusza jest już potępiona, nawet jeśli wciąż żyje.


Canto 34 

Wejście do czwartego obszaru Cocytus, najgłębszego punktu piekła, Giudecca - tu karani są zdrajcy dobroczyńców. Wergiliusz ostrzega Dantego, że zbliżają się sztandary króla Piekła (Lucyfera).
Wygląd Lucyfera jest tak straszny i ponury, że Dante nie czuje się ani żywy, ani martwy, ale zawieszony i skrupulatnie opisuje Lucyfera o trzech twarzach w jednej głowie (czerwona w środku, żółtawa po prawej i ciemna po lewej). Pod każdą twarzą wyłaniają się dwa ogromne skrzydła, proporcjonalne do wielkości potwora i większe niż żagle jakiegokolwiek statku: nie są opierzone, ale wyglądają jak skrzydła nietoperze. Lucyfer trzepocze nimi wytwarzając trzy lodowate wiatry, które powodują zamarznięcie Jeziora Cocytus. Potwór płacze sześcioma oczami, a jego łzy spływają po trzech podbródkach, mieszając się z krwawą śliną. Lucyfer miażdży grzeszników w każdych ze swoich trzech ust - trzech najwyższych zdrajców: Brutusa, Kasjusza i Judasza. Brutus i Kasjusz są uważani przez Dantego za zdrajców dobroczyńcy Cezara, ale także instytucji cesarskiej, tak jak Judasz Iskariota Kościoła.
W tym momencie Wergiliusz ostrzega Dantego, że jest już prawie noc i obaj muszą wyruszyć w drogę powrotną, ponieważ widzieli już całe Piekło. Obaj minęli środek Ziemi i przeszli na półkulę południową: w tym momencie jest poranek, kiedy na drugiej półkuli jest wieczór, a Dante widzi Lucyfera do góry nogami, ponieważ przeszli na drugą stronę ziemi. Wergiliusz wyjaśnia, że po tej stronie Demon spadł z nieba, a ziemia cofnęła się w obawie przed kontaktem z potworem, gromadząc się na półkuli północnej i tworząc pustkę piekielnej otchłani, podczas gdy na półkuli południowej uformowała się góra Czyśćca. Na koniec Dante dostrzega przez okrągłą dziurę w skorupie ziemskiej gwiazdy na niebie, po czym obaj wychodzą w końcu na powierzchnię.


PIEKIELNE KONKLUZJE

Jeśli dokładnie przeanalizujemy całą ścieżkę dziewięciu kręgów Piekła Dantego, zobaczymy, że każdy z nas w swojej nieświadomości ma wszystkie dziewięć wymiarów zła: istnieją w nas tendencje do chciwości, lenistwa, żądzy, żądzy zemsty, gniewu, zdrady... Czasami chcemy zaprotestować i zniszczyć system, dlatego czujemy się heretykami, a nawet są w życiu takie momenty, w których pragniemy umrzeć, a przynajmniej nie żyć w tym szalonym, niesprawiedliwym i piekielnym świecie. Dlatego odczuwamy potrzebę samobójcy, który pragnie uwolnić się od gnębiącego go absurdu. 
Krótko mówiąc, ci, którzy dobrze siebie znają, ci, którym udało się przeniknąć najskrytsze meandry ludzkiej nieświadomości, poczynając od własnej nieświadomości, dobrze wiedzą, że są w stanie popełnić każde okrucieństwo napędzane potrzebą, strachem lub niekwestionowaną namiętnością. Tylko ci, którzy znają siebie, odkryli żyjącego w nich Lucyfera, ale wiedzą też, że za tym diabłem kryje się promyk światła gwiazd, za którym otwiera się inny wymiar dążący w stronę nieskończoności nadziei i odkupienia.

Nessun commento:

Posta un commento